Maj miesiąc nadziei, rozbuchanej zieleni oraz matur, a my…
A my startujemy ze sprzedażą!

Ostatnie parę tygodni poświęciliśmy na odwiedzanie wielu mydlarni, drogerii oraz sklepów zielarskich. Rozmowy które prowadziliśmy z właścicielami i sprzedawcami uzmysłowiły nam jak popularne i na topie są obecnie kosmetyki naturalne. Ich  ilość, liczba producentów, rodzajów doprowadzić może do bólu głowy. Mamy wiec sole z w Bochni, z Morza Martwego, z Himalajów,  mydła z Aleppo, Marsylii, mydła greckie, mydła z Tajlandii oraz Anglii, mydła ze Słupska, Gorlic i Kamienia Pomorskiego, nie wspominając już o olejkach, glinkach, maseczkach. Jest w czym wybierać. Jak zaistnieć na tak okupowanym przez setki firm rynku? Metoda jest prosta. Robić dobre mydła.

Ale co to jest DOBRE MYDŁO?  Uważamy że dobry kosmetyk to kosmetyk bez chemii, bez środków konserwujących, sztucznych zapachów czy barwników. Kosmetyk też powinien być stosunkowo prosty i oparty na dobrych, sprawdzonych składnikach. Tworząc nasze mydła przestrzegamy tych zasad dbając o właściwą jakość naszych produktów. Dodajemy jeszcze jeden aspekt naszym wyrobom, mają być ładne. Nie ma nic przyjemniejszego idąc rano do łazienki na poranną toaletę widząc na mydelniczce „Senne marzenie” lub „Powiew orientu”.